|
POLSKI HUMOR
Zagadki detektywa...
Zabawa w "zagadki detektywa" polega na prowadzeniu
dochodzenia, którego efektem ma być rozwiązanie. Zabawa przeznaczona jest dla co
najmniej dwóch osób. Jedna osoba wciela się w "prowadzącego", zna ona
rozwiązanie. Każdy uczestnik może zadawać "prowadzącemu" dowolne pytania
natomiast on może na nie odpowiadać tylko TAK lub NIE. Pytania muszą więc być
odpowiednio skonstruowane.
Miano "detektywa" otrzymuje osoba, która pierwsza rozwiąże zagadkę. Miłej
zabawy!
1. Grzegorz wszedł do pokoju. Na środku leżeli martwi Marta i Klaudiusz, obok
przewrócone naczynie i rozlana woda. Drzwi były otwarte a okno zatrzaśnięte.
Jaka była przyczyna ich śmierci?
Odpowiedź dla "prowadzącego" jest
TUTAJ!
2. Jacek wracał ze szpitala pociągiem do rodzinnej wioski. Gdy pociąg wjechał w
tunel, Jacek zmarł na zawał serca.
Dlaczego Jacek dostał zawał?
Odpowiedź dla "prowadzącego" jest
TUTAJ!
3. Ania i Wojtek poszli na spacer do lasu. Nagle zrobiło się całkowicie czarno,
zaczął padać deszcz i zerwała się burza. Nie widzieli absolutnie nic. Po omacku
dotarli do jakiegoś budynku, znaleźli drzwi, weszli do środka. Byli bardzo
wyczerpani i szybko zasnęli. Zdarzyła się rzecz niesamowita, obojgu śnił się
taki sam sen. Śnili o miłym człowieku, który wyprowadził ich z lasu i wskazał
drogę do schroniska. Rano, gdy się obudzili, ogarnęło ich przerażenie, wybiegli
z budynku i uciekali ile sił w nogach, jak najdalej od budynku.
Czego Ania i Wojtek się przestraszyli?
Odpowiedź dla "prowadzącego" jest
TUTAJ!
Jak nauczyć się logicznego myślenia?
To proste, zobacz na przydład:
Jadę autobusem. Nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet
do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić?
"Ty", czy przez "pan"? Pomyślmy logicznie.
Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku
znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety.
Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są
dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać
nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma
dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz na delegacji...
- Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?
|