|
LIST DO ŚWIATA - REKLAMA
Reklama dźwignią handlu...
Pamiętacie to hasło? Już komuchy wiedziały, że reklama jest potrzebna. Nie wiem
do końca po co ona im wtedy była, jeśli w sklepach był tylko ocet. Pewnie
pomylili pojęcia i chodziło im o propagandę ideową, co jest bardzo bliskie
marketingowi handlowemu.
Cóż to za twór, ta reklama?!
Początków pewnie upatrywać należy u Goździkowej, czyli jedna pani powiedziała
drugiej pani... i tak narodził się chyba najbardziej dynamiczny biznes świata.
Na czym bazuje ten reklamowy biznes?!
Według mnie na naiwności i głupocie tak zwanych odbiorców. Mamy czterdzieści
takich samych jakościowo proszków do prania i każdy z nich jest najlepszy - a
dokładnie lepszy od "standardowego". Nikt nie wie jaki proszek jest standardowy,
czy "zwykły" jak mawiają w reklamach.
Pomysły rodzą się codziennie, rzadko jednak powstaje coś oryginalnego. Na ogół
jest typowe wciskanie kitu.
Dwa lata temu, była wielka kampania reklamowa proszku
Vizir. Nawiasem mówiąc to naprawdę dobry proszek i nic do niego nie mam.
Zwolniłbym jednak z pracy ludzi, którzy wymyślili te reklamy, w których gość
chodzi od drzwi do drzwi, dzwoni, otwiera bardzo zaskoczona niewiasta itd...
Myślałem sobie wtedy - gdzie ja żyję? Czy oni naprawdę myślą, że jestem kretynem
czy też chcą ze mnie zrobić psychola?!
Może powinnem oddać ich do Sądu za obrazę?! W każdym razie od tamtego czasu
nigdy już nie kupiłem tego proszku i nigdy nie kupię!
Są też inteligentne reklamy, na przykład "kabaretowa"
forma Plusa. Takie reklamy przyciągają i aż chce się je oglądać. Cóż z tego,
kiedy jest ich bardzo mało.
To że mało to jeszcze nic. Wyobraźcie sobie, że kampania Vizira, którą opisałem,
przyniosła znakomite efekty w przeciwieństwie do inteligentnych reklam!
To właśnie jest dla mnie niesamowite.
Wszyscy coś krytykujemy, wybrzydzamy a poddajemy się każdemu trendowi, który
akceptują inni!
Trafiony
|